Puby i Bary
Mińsk Mazowiecki jako powiatowe miasto położone w pobliżu Warszawy od kilku lat przeżywa intensywny rozwój gospodarczy. W ślad za tym idzie też rozwój branży rozrywkowo restauracyjnej. W Mińsku znajduje się blisko kilkadziesiąt różnego rodzaju pubów, barów, restauracji, pizzerii. Nie sposób przedstawić je wszystkie nawet w telegraficznym skrócie, więc poniżej prezentuje krótkie opisy kilku najbardziej znanych i najczęściej odwiedzanych lokali rozrywkowych w naszym mieście.
Karaoke w Planecie, fot. mi-chał
"Planeta" to największy kompleks rozrywkowy w Mińsku. Restauracja, bar, sala do gry w kręgle, stoły bilardowe, automaty do gry, a to wszystko w nowocześnie urządzonych pomieszczeniach z klimatyzacją. Kibice mogą na wielkim telebimie obejrzeć każde większe wydarzenie sportowe. W połączeniu z hotelem i parkingiem podziemnym tworzy w centrum Mińska prawdziwy "Multipleks" rozrywkowy.
Kawiarnia "Przyjaźń" jest lokalem z bardzo długą tradycją. Według źródeł autora istnieje w tym samym miejscu od lat sześćdziesiątych. Szeroki wybór jadła i napoi, wieczory taneczne i karaoke powodują, że miejsce to cieszy się niesłabnącą popularnością.
Pub Dujer
W okolicach stacji PKP i I Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącego znajduje się pub "Dujer". Jest to lokal z prawdziwymi tradycjami. Ze względu na bezpośrednie sąsiedztwo liceum (dwa kroki po drugiej stronie ulicy), uważany jest za kultowy bar "szkolny". Pokolenia licealistów uczęszczają do niego po lekcjach (bądź w trakcie), aby choć na chwilę oderwać się od codziennej szkolnej męczarni. Duży wybór "herbatki chmielowej" powoduje, że każdy amator tego napoju znajdzie coś dla siebie. Prawdziwy rockowy styl lokalu, liczne koncerty, oraz dyskoteki w rytm tej wiecznej muzyki, co roku przyciągają nowe rzesze fanów "Dujera".
Kolejną propozycją jest pub "Alternatywa" . Jego dużym atutem jest fakt, iż jest czynny prawie zawsze, oraz niewygórowane ceny. Klienci baru mogą pograć w rzutki, obejrzeć telewizję, bądź wyszaleć się na licznie organizowanych koncertach.
Warta odwiedzenia jest również pizzeria "PianoPizza". Jest to lokal przeznaczony przede wszystkim dla smakoszy tego specjału. Jego atutem, poza dobrym jedzeniem, jest obowiązujący w nim zakaz palenia. To wymarzone miejsce kameralnych spotkań zarówno przy kawie i ciastku, jak i piwie, ale przede wszystkim przy pizzy.
Hiram Bullock w Karczmie Staropolskiej fot. Kalinoś
Za sprawą licznych koncertów lokalnych zespołów, jak i światowych gwiazd, spotkań w stylu "karaoke", oraz doskonałej, kameralnej atmosfery, "Karczma Staropolska" przebojem zdobyła doskonałą pozycję wśród mińskich lokali. Dodatkowym atutem baru jest możliwość zjedzenia taniego, domowego obiadu.
Prawdziwym "zagłębiem rozrywki" w Mińsku Mazowieckim jest kompleks barów, pubów i pizzerii położony wokół Kina Światowid. Znajdują się tam zawsze pełne klientów: "La Bella", "Tawerna", "Pub 3", "Fuks", "Black Cat", "Avanti" oraz otwarte w wakacyjnym sezonie tzw. "parasolki".
La Bella
Pub "Fuks" znajdujący się na mińskim deptaku, jest doskonałym miejscem wypoczynku na świeżym powietrzu. Niepowtarzalny klimat gwarantuje stara zabudowa w otoczeniu baru.
Słynąca niegdyś z rockowych koncertów "La Bella", wraz ze zmianą właścicieli, diametralnie zmieniła styl i klimat. Stała się przytulną, przeznaczoną dla szerokiej gamy klienteli restauracją, gdzie spotyka się zarówno młodzież, jak i całe rodziny.
Wielbicieli gry w bilard i nie tylko zaprasza "Black Cat", znajdujący się na tyłach kina "Światowid". Do dyspozycji klientów oddano trzy stoły, które można wynająć na określony czas za niewygórowaną cenę. Bar ten cieszy się popularnością głównie wśród młodzieży.
"Parasolki" przed Kinem Światowid
"Tawerna" to typowy przytulny piwny bar. Delikatny "morski" nastrój oraz umiejscowienie w starym drewnianym domu, znalazło uznanie wśród młodzieży uczącej się w pobliskim liceum. Duży wybór trunków przyciąga także starszą klientelę ceniąca sobie spokój i ciszę. Dodatkową zaletą baru jest ogródek piwny na tyłach budynku.
Zupełnie odmienny pomysł na dobry pub mieli właściciele, nowo otwartego miejsca, o skromnej nazwie "Pub 3". Jest to czynny do ostatniego klienta, mały lokal o atmosferze rockowo metalowej. Stare meble, autorskie malowidła na ścianach i ostra muzyka co wieczór przyciągają wielu wielbicieli takiego klimatu. Dzięki przemiłej i tolerancyjnej obsłudze w postaci prawdziwego rockowego małżeństwa, "Pub 3" cieszy się coraz większą popularnością.
Pub 3
Jak w każdym większym mieście, tak też i w Mińsku, nie mogło zabraknąć sieci lokali z tzw. szybkim nowoczesnym jedzeniem. Pizza, kebab, gyros, gorący kurczak i pieczone ziemniaczki popijane zimnym piwem to domena "Avanti". W dwóch eleganckich, urządzonych w ekspresyjnym stylu, pizzeriach można dobrze zjeść i miło spędzić czas na pogawędkach.
Opisane powyżej lokale rozrywkowo gastronomiczne to tylko niewielka cząstka, jakie można odwiedzić w Mińsku Mazowieckim. Wiadomo, że jest ich o wiele więcej, dlatego proszę każdego, kto chcę wyrazić swoją opinię na temat miejsca, w którym lubi spędzać czas, dodając poniżej komentarz.
Opracowanie: Ołów, Nihilek (ostatnia aktualizacja: 07.05.2006)
UWAGA:
To forum zawiera w sumie 1301 komentarzy. Obecne kryteria wyświelania pokazują tylko kilka ostatnich komentarzy oraz wyróżnione przez serwis. Zaloguj się aby zobaczyć wszystkie komentarze. | | | Marta | 19 października 2004 |  |   Trzeba przyznac, że nasze miasto się rozwija, ale nad branżą rozrywkową jeszcze musi nieco popracować. Przede wszystkim przydałoby sie jeszcze kilka nowych lokali. Często w sobote wieczorem cięzko jest znależć gdziekolwiek wolne miejsce. Zwłasza w okolicach kina Światowid jest tłoczno - trzeba przyznać że ta okolica to centrum seksu i biznesu Mińska Mazowieckiego. Tylko dlaczego w tekście powyżej zabrakło opisu najlepszego w Mińsku lokalu czyli kawiarni Przyjażń przy parku?? ;-) Lokal zdaje sie przezywa właśnie drugą albo trzecią (może czwartą) młodość. Ten niepowtarzalny klimat poprzedniej epoki i słodki deser z bitej śmietany z owocami - tylko tam!! Poza ty polecam lokal z dobrym jedzeniem za niską cenę - Złoty Kurczak.#1 |  Anka | 19 stycznia 2005 |  |   Ja wam powiem, że Mińsk JEST imprezującym miastem. Znajdźcie mi inne miasto rozmiaru Mińska w którym jest tyle knajp. Jakie mamy, takie mamy, ale są. Poza tym - znajdźcie mi podobne do Mińska miasto, w którym wychodząc o 3 w nocy na ulicę, zobaczy się ludzi (nie uwzględniamy "świetlików") łażących po ulicach lub siedzących jeszcze w knajpie.
Znajomi z Wielkopolski byli w ciężkim szoku, bo oni w swej mieścinie mają 3 żulernie i koniec. Zeby posiedzieć w knajpie muszą sobie urządzać wycieczkę do Poznania.
A my narzekamy bo mamy czasem na co narzekać, ale wierzcie mi, mają gorzej.#33 | |
Gość: marian.k | 23 stycznia 2005, 80.53.69.??? |  |   i tak wszystkie lokale to glownie dla osob 18+ ciezko komus w wieku np. 16 lat sie przebic do srodka. a ludzie w takim wieku tez by chcieli sie gdzies pobawic, a nie tylko "dobranocka i spac" :(#36 |  Anka | 29 stycznia 2005 |  |   Sorki marian, taka jest zasada, że nikomu się nie opłaca robić knajpy dla 16 latków, z coca-colą i spritem za barem.I nikt się nie będzie narażał na wpadające po 22 z inspekcją mamuśki, wywlekające za ucho swoje małoletnie dziecko.
Stara może jestem, ale ja i moi znajomi jakoś sobie w tym wieku radziliśmy i wesoło było, może nawet lepiej niż potem, kiedy już wszystko było wolno.#37 | |
Gość: marian.k | 29 stycznia 2005, 80.53.69.??? |  |   Ale mi Droga Anko,- jeśli mogę się tak do ciebie zwrócić, a skoro zwracam się, to znaczy że mogę - nie chodzi o lokale wyłącznie dla nastolatków. Chodzi mi o miejsca, w których mogą bawić się i pełnoletni jak i ci niepełnoletni. Nie zawsze trzeba pić aby dobrze się bawić. Nie musze kupować piwa aby zaimponować dziewczynie. Chciałbym iść gdzieś z nią, potańczyć, pobawić się itp. A nie pojsc gdzies i narazac się na wstyd, bo nie wpuszczają ...... I o to mi chodzi.
Ciekawe czy w tym nowym czymś co powstaje w Budach Barcząckich będzie wstęp dla -18latków ... Oby ....#38 | |
Gość: hans | 29 marca 2005, 83.24.96.??? |  |   najfajniejszym lokalem w dziejach mińska był zielony w cechu, tam to były imprezy ;) i zawsze czynne do białego rana, nawet jeak zgłodniałeś to miałeś mozliwośc zjedzenia czegoś konkretnego wystarczył jeden telefon do pałacowej i już wieźli ;)
poza tym czy ktoś pamięta paragraf na kolejowej w początkach swojej kariery? to był lokal kultowy za czasów krokodyla, grabego i zigiego, takich imprezek wśród praktycznie samych znajomych się nie zapomina, muzyka hardcorowa królowała i klimat był świetny, potem niestety wszystko się popsuło ;(
a pamiętacie wieczorki taneczne w dujerze w połowie lat dziewięćdziesiątych, ah jest co wspominać, najlepsze dancingi tam odchodziły przy muzyce śp. szefa który puszczaną muzyka porywał ludzi na parkiet, o tym że było nieźle może świadczyć fakt podrabiania biletów na te imprezy, które notabene sam projektowałem w wordzie ;)
na uwagę zasługuje jeszcze labella tak 2 lata do tyłu, pamiętam jak większą ekipą wbiliśmy się kiedyś ok 2 w nocy w piątek, lokal był opustoszały i tak zrodziły się pierwsze tańce w labelli, które jakiś czas się utrzymały, zabawa była przednia, dobre jedzienie od kruszoła i tańce dziewczyn na stołach z elementami odsłaniania ;)
podsumowując każdy lokal do którego przestawaliśmy chodzić tracił ;))) i stawał się knajpą jedną z wielu ze słabą muzyką
planeta na początku była ciekawym zjawiskiem i mozna się tam było dobrze zabawić a przy okazji zjeść (pamiętam te 1 kilogramowe golonki serwowane o 1 w nocy plus zmrożona wódka z wiaderka z lodem) z czasem spowszedniała, brak było zaangażowania dyrekcji w tchnięcie nowego ducha w lokal no i odszedł robert
galaktyka, miała swój urok na początku i fakt, że nigdy tam w gębe nie dostałem ale lokal nie ma klimatu a zachowanie barmana dyskwalifikuje ten przybytek na starcie ;)
nie byłem w pubie 3, ale wiele dobrego o nim słyszałem, trzeba będzie się tam wybrać
natomiast zawsze dobrym miejscem do spotkań towarzysko randkowych jest pałacowa, spokój i tzw. elegancja sprzyja spotkaniom w starym gronie, przy dobrym jedzonku i alkoholu, idealne miejsce w mińsku by zaprosić dziewczynę na kolację przy świecach z czerwonym winem
kilka razy byłem w stylowej, idealne miejsce na romantyczne randki, kiedyś byłem na jednej w piątek i byliśmy z dziewczyną sami od 21 do 3 w nocy, a obsługa skakała koło nas i o 2 w nocy serwowany płonące lody
więcej grzechów nie pamiętam a jak sobie przypomnę to opiszę#61 | |
Gość: endzlu & dzacu | 04 kwietnia 2005, 83.16.90.??? |  |   to historię o barach w Mińsku trzeba zaczac od samiuśkiego poczatku.... Na początku to był chaos.... później był Dujer. Jeszcze za czasów Szefa to najlepsze miejsce w Mińsku było. Parwdziwy KLASYK. Co się tam działo wiedzą tylko ci , którzy tam przebywali od sameg początku....
Ale to co dobre nie trwa wiecznie.....wydażyło się to co się wydażyło . O tym pisać nie będziemy, bo to smutna historia.
Po erze Dujera nastał czas wielkich poszukiwań
oazy spokoju.....jak poszukiwania te miały swoje początki oraz końce w mińskim parku krajabrazowym, gdzie w oparach kanałów ściekowych szanonwe Collegium pochłaniało hektolitry TANICH WIN....wołając ergo bi bamus.
Jednak zmieniające się prawo jak kalejdoskop ,
spowodowało, że i tam nie było już czego szukać.
Wieczni tułacze odnaleźli w końcu oazę w mistycznej krainie Arkadii, zwanej przez ogół społeczeństwa Pub3.
Ale co zdarzy się później???
O tym niezwłocznie korespondeńci po prostu doniosą.#72 | Abadon | 25 kwietnia 2005 |  |   Byłem kiedyś w Dujerze w dzień wszystkich świętych. Grano muzykę nieistniejących już kapel.
Niezapomniane przeżycie. Ogólnie to bar polecam. Jedyne, co ostatnio przemówiło na minus to w dzień, kiedy w pałacyku grało "Happysad", wracając do domu słyszałem z Dujera jakąś muzykę dla drechów (umca umca). Co się wydarzyło, o czym napomknęliście endzlu & dzacu? Powiedzcie- myślę że każdy powinien wiedzieć.
Obecnie chodzę najczęściej do Black Cata na bilard (5 zł za godzinę). A żeby sobie porozmawiać z qmplami, dziewczynami i ogólnie popić to idę do Planety. W sumie nie wiem dlaczego- atmosfera ostatnio mi się tam popsuła. Za dużo tam dresów. Może chodzę tam dlatego, bo razem z qmplami jesteśmy już zbyt przyzwyczajeni.
Z tego co opowiadacie, to będe musieli zajrzeć do Pub3. Pozdro. #90 | |
Gość: oskidoski | 02 czerwca 2005, 83.24.90.??? |  |   Nawiązując do historii mińskich barów dziwię się, że nikt z Was nie wspomniał o "FANTOMIE". Przecież swego czasu to było centrum mińskiej "rozrywki" :)). Były lepsze i gorsze momenty funkcjonowania tej knajpy, w sumie jednak dość mile wspominam spędzone tam chwile :)) Nie wiem, może tylko w pamięci moich znajomych lokal ten wyrył się tak wyraźnie ???
A pamiętacie PUB u Michała -> Cameleon ->Millenium ???
Wracając do teraźniejszości, to żaden lokal nie przebije naszego parku (oczywiście jeśli pogoda na to pozwala). Sklepowe napitki, kilka bratnich dusz, czasem jakiś dbuch i zabawa wspaniała bez ograniczeń czasowych :))
A patrole ? To też ludzie i wystarczy po ludzku do nich podejść. Jeśli nie zachowujesz się jak ostatni cham z reguły spisują i odchodzą w pokoju. A gdy są dobre dbuchy to ich wizyta może dostarczyć nie lada rozrywki :))
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.#111 | |
Gość: marian.k | 17 czerwca 2005, 80.53.69.??? |  |   w sumie wychodzi na to, że rządzą meliny, miejscowki, "ławeczki" oraz domówki. z tym że dla niektórych wszystkie wymienione wyżej, to tylko i wyłącznie popijawy (większe lub mniejsze, ale polega to na tym, żeby w swoim sklepie, których jest kilka, kupić za zaskórniaki piwa, wina, wódki, zmieszać to razem, zezgonować, powstać i od nowa, aż do wieczoru, kiedy skończy się prowiant). a niektórzy woleliby iść gdzies normalnie, nie obawiając sie ze dostanie w łeb od kogos, pobawic sie poszalec (bez zadnych rozrob) itp. nie ma gdzie. w galaktyce czy planecie od biedy w tygodniu w ciągu dnia, wieczorem zawsze ktoś sie przyczepi (jak nie o wygląd to o dowod :/). szkoda, ze nawet szkole dyskoteki są odwoływane.....#136 | |
Gość: o L* ***** | 02 wrzesnia 2005, 83.18.100.??? |  |   pracuje tam jedna taka [pani] , która jest tak miła ze az sie wymiotować chce.
Cała knajpa i reszta obsługi jest na najwyższym poziomie.
Lecz ta [pani] powoduje że już tam się więcej nie zjawie, podobnie mówi kilku moich znajomych.
Wyobrażcie sobie że ta Pani ma taki dar że bardzo lubi rozsiewać ploty o klijentach których wogóle ale to WOGÓLE nie zna!!!. i robi to do tych których zna.
Najgorsze jest to, że w tym co mówi jest prawdy jakieś10 % a reszta to dodane przez nią jej chore wymysły. Napasiona sensacjami które gdzieś usłyszy, przerobi, przetwoży i roześle jak ta cholera swoje zarazki.
Raz widziałem ja nabluzgała jakiemuś chłopakowi który grzecznie siedział przy stole, po czym zawołała MaCka-ex szefa i powiedziała mu że to tamten jej zbluzgał. Niezła jest co nie?
Innym razem ktoś kupywał piwo i położył pieniązki jej na barze, a ona na to że na pieniądze to jest podstawka specjalna. Tyle tylko, że ona tą podstawkę odsuneła na drugi koniec stołu tak, że gość nie mógł tam dotrzeć przez natłok ludzi. A ta małpa dalej swoje.
Jak mówisz do niej Piwo proszę a dosłownie po pięci sekunidach dodasz jeszcze cole proszę to wiedżma już przewala gałami żeś od razu sie nie zdecydował.
Jak ktoś ma coś ciekawego do dodania na ten temat to chętnie poczytam.
Pozdrawiam, smacznego.#177 | |
Gość: Piwosz | 02 wrzesnia 2005, 83.24.115.??? |  |   :) He, ale jej dałeś. Do tej knajpy akurat nic nie mam, choć kiedyś przed zmianami było tam dużo bardziej swojsko i przyjemnie. Koncerty, ,,dyskoteki'' za zamkniętymi kratami, no i Kruszoł człowiek z Marsa:) A panienka, () o której mowa fakt, iż nie jest miła, a co do tacki na kasiurę to ma obsesje, bo też się o to mnie czepiała, więc potwierdzam, że jest to prawda. Ale co tu się dziewczyny czepiać. W [pewnym barze] za barem siedzi transwestyta i łysa świnia. Ta dziewczyna, o której mowa wyżej przy nich to miła pani:).#178 | |
Gość: ironman | 15 wrzesnia 2005, 217.11.144.??? |  |   paranoid to mistrz trafnej riposty. Zgadzam się w 100%.
Rzadne!
Posunąłbym sie nawet do wniosku że niemowlęciu mogłoby mleko niezasmakować.
Całe szczęście rozsądni rodzice oszczędzają swoje pociechy.
pani szeroka i pan łysy to antytezy słowa barman#207 | |
Gość: azman | 09 października 2005, 83.31.45.??? |  |   I w końcu powstał Klub REACTOR otwarcie zaplanowane na 15.10.05. To jest to czego brakowało w MM i okolicach. Z tego co widziałem to sporaśna sala do tańczenia i zajefajny balkon w środku do picia piwa oraz z prawdziwego zdarzenia konsola dla DJ'a. Oby był to klub dzięki któremu w weekendy w mińskich pabach zapanują pustki.#225 | |
Gość: Piwosz | 11 października 2005, 83.24.90.??? |  |   @Azman czuje, że masz wiele wspólnego z Reaktorem. Starasz się go zareklamowac jak swoje. I dobrze, ale jeśli masz wpływ na to co będzie się tam działo to wiedz, że podstawa to bezpieczeństo tych którzy będą się tam bawić. Jeśli najdzie się dresów co przychodzą po to aby komuś dac w mordę zamiast dobrze się bawić, lub będą bójki w wewnątrz czy zewnątrz to wiedz, że nawet najlepsi D.Je czy cycki młodych pań nie zachęca ludzi do tego aby tam przyjeżdzali. Jeśli nie ty to może właściciele Reaktora przeczytają to i zadbają o kulturę.#228 | |
Gość: paranoid | 07 listopada 2005, 80.48.192.??? |  |   po mojemu to najlepszy jest BAR PIWNY U MARKA na rogu Mickiewicza i Warszawskiej.
co prawda jest on nastawiony na jedną kategorię klijentów ale jestem pewien że każdy może tam znależć coś dla siebie.
Można np. pooglądać teleekspres w telewizji albo poczytać przy stoliku przegląd sportowy po czym dołączyć do zażartej dyskusji na temat polskiej piłki.(tylko nie proponuje wypowiadać sie w stylu że np. legia starą k. jest).
No!! czego w sumie więcej w życiu potrzeba.#263 | |
Gość: Ernest | 28 listopada 2005, 83.24.200.??? |  |   Knajpy w Mińsku, zajebiste klimaty, hmmm, gdzie? hehe W stolicy jest jednak ciekawiej, ale Trojeczka jest całkiem pozytywna, tylko za ostra siekiera jest tam czasem. (Dujer jeszcze jest OK, ale to miejsce dla licealistów, moze Czarnuch, choc powiewa tam już nudą za długo). Praktycznie jedyna wieksza dyskoteka w Mińsku - obskurna Galaktyka to miejsce dla buraków, drechów i beznadziejnego barmana, który odrazu zniechęca do pozostania. W Planecie dominuje monotonia i wstrętny browar, a w Alternatywie, hmmm, nie wiem czy to towarzystwo tak szczególnie sympatyczne, ja bym inaczej to określił;)#299 | |
Gość: Bambero | 03 grudnia 2005, 83.24.113.??? |  |   to miasto jest jak 40 tysięczna wieś :/ niema tu żadnej rozrywki kapletne zero!!!. Jeśli chcesz się napijc piwa a raczej wody bo piwem tego nazwać nie mozna trzeba szykowac grube banknoty, po za tym niema żadnej dobrej dyskoteki więc jedyna rozrywką w tym mieście jest niekiedy kino lub osobisty melanż z kolegami#314 | |
Gość: pele | 20 stycznia 2006, 83.17.77.??? |  |   pewien stereotyp jest napewno: zsiadam z kombajnu idę do Planety, wysiadam z malucha idę do Galaktyki, naspawałem się w parku idę do Dujera, wyszedłem z pierdla idę do Czarnego kota, mam problem z jelitem grubym idę do Złotego kurczaka, jestem ryzykantem idedo Maskotki#384 | |
Gość: kuroń | 23 stycznia 2006, 83.6.72.??? |  |   a czemu właściwie nie zrobić knajpy z jakąś inną ciekawą kuchnią np. węgierską, zamiast wszędobylskich Mcshitów, pseudokebabów z psa i pizzą która jest dla włochów tym, czym dla nas pół kilo podwawelskiej z bułką- mało wyszukana potrawa i nie konieczniecznie jest kluczową potrawą włoskiej kuchni. A szczególnie ta made in Mińsk Mazowiecki(min.) po której można pawia puścić. Jakoś tak się dziwnie utarło,że gdy mowa o kuchni włoskiej to większość myśli o cieście drożdżowym ze srem. smacznego#391 |
UWAGA:
To forum zawiera w sumie 1301 komentarzy. Obecne kryteria wyświelania pokazują tylko kilka ostatnich komentarzy oraz wyróżnione przez serwis. Zaloguj się aby zobaczyć wszystkie komentarze.
| Komentarzy: 53 | Strony: 1 2 3 |
|