Wirtualne Spacery
Mińsk Mazowiecki
 

Mińsk Mazowiecki

Szukaj: SzukajWyszukiwarka - pomoc
Wtorek, 2 grudnia 2008; Imieniny: Balbiny, Ksawerego, Pauliny  

Ranczo w Jeruzalu

Dodane 2006-03-03 przez: WM[adm] Wyślij prywatną wiadomość do tego użytkownika wyświetleń: 4493, opinii: 4

   W najbliższą niedzielę, 5 marca 2006 o godzinie 20:15 Telewizja Polska wyemituje pierwszy z trzynastu odcinków nowego serialu pt. "Ranczo"

Zdjęcia do serialu tego kręcono w Jeruzalu - małej wiosce położonej między Mrozami a Latowiczem w powiecie mińskim. Oprócz znanych polskich aktorów, na planie filmowym zobaczymy również wielu lokalnych statystów. Pomimo że były to drobne epizody w ich wykonaniu, jak informuje w specjalnym dla naszego serwisu wywiadzie reżyser - Pan Wojciech Adamczyk - debiut ten mogą zaliczyć do udanych, a on sam bardzo mile wspomina współpracę z nimi.

Foto: Danuta Grzegorczyk / Radosław Krążała - www.mrozy.pl, (Zdjęcia są własnością autorów i producentów serialu "Ranczo" studio A)

Scenariusz do "Rancza" napisali Robert Brutter (współautor filmów: "Nocne graffiti" , "Fuks", "Amok" i in.) i Jerzy Niemczuk ("Stacyjka", "Prywatne niebo", współautor serialu "Złotopolscy" i in.), w rolach głównych wystąpią zaś m.in. Ilona Ostrowska, Cezary Żak, Paweł Królikowski, Piotr Pęgowski, Leon Niemczyk, Jacek Kawalec, Marta Lipińska, Grzegorz Wons, Dorota Chotecka, Marta Chodorowska i inni.

Reżyserem serialu jest Wojciech Adamczyk (mąż pochodzącej z Mińska Mazowieckiego pisarki Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk) znany jako reżyser popularnych seriali takich jak: "Tata, a Marcin powiedział" czy "Miodowe lata". Poniżej przedstawiamy wywiad udzielony przez Pana Wojciecha specjalnie dla naszego serwisu:



minskmaz.com.pl:
- 5 marca o godzinie 20:15 TVP wyemituje pierwszy z trzynastu odcinków serialu "Ranczo" w Pana reżyserii. Jak to się stało, że na miejsce zdjęć wybrano Jeruzal - małą wioskę z Powiatu Mińskiego? Czyżby miał Pan szczególny sentyment do tych okolic?


Wojciech Adamczyk:
Do Mińska czuję sentyment, bo z tego miasta pochodzi moja żona, ale w przypadku Jeruzala zadecydował przypadek. Jeździliśmy po województwie mazowieckim ze scenografami i operatorem szukając odpowiedniego planu zdjęciowego. Do Jeruzala trafiliśmy tylko dlatego, że pojechaliśmy na skróty w drodze do zupełnie innej miejscowości. Kiedy ujrzeliśmy plac przed kościołem, kazałem zatrzymać mikrobus, wysiedliśmy i po chwili zrozumiałem, że znalazłem swoje Wilkowyje. Realizując film ma się w wyobraźni postacie, okolice, wydarzenia ze scenariusza. Wizja jest z jednej strony na tyle niekonkretna, że nie można jej na przykład narysować, z drugiej strony jest konkretna na tyle, że wobec jej nagłej materializacji nie sposób przejść obojętnie. Tak było z Jeruzalem. Plac z kościołem, sklepem, przystankiem, plebaniami, domami, w których mogli mieszkać moi bohaterowie poprzez niemal symboliczne nagromadzenie tych wszystkich elementów okazał się idealną przestrzenią dla wydarzeń serialu "Ranczo".

- W serialu zagrali również mieszkańcy Jeruzala. W jakiej roli oni wystąpili? Jak się Panu układała współpraca z nimi?

Mieszkańcy szybko zaakceptowali naszą obecność. Dzielnie znieśli niedogodności z tym związane, jak przestrzeganie ciszy i zatrzymywanie dość dużego ruchu samochodowego na czas ujęcia. Mogliśmy kręcić w domach prywatnych, na ulicach, w obejściach i nigdy nie spotkaliśmy się z odmową. W kilkunastu scenach mieszkańcy Jeruzala zagrali i jestem z efektu bardzo zadowolony. Pozdrawiam serdecznie Jeruzalszczan!

- Jest Pan reżyserem takich seriali, jak: "Tata, a Marcin powiedział", "Rodziców nie ma w domu", "Rodzina zastępcza", "Miodowe lata", "Na Wspólnej", "Dziupla Cezara", "Camera cafe" czy "Pensjonat pod różą", pracę nad którym z nich wspomina Pan najmilej?

To są wszystko w mniejszym lub większym stopniu moje dzieci. Dzieci się wszystkie kocha, chociaż dostrzega się ich większe i mniejsze wady. Najbardziej jestem chyba przywiązany do "Marcina", "Dziupli Cezara" i teraz "Rancza". Chociaż już powstał nowy serial...

- Czy ma Pan swoich ulubionych aktorów?

Nigdy nie patrzyłem na to w ten sposób. Zawsze dobierając obsadę, muszę mieć poczucie, że "zakochałem się" w wybranych przeze mnie aktorach. I to oni są w tym momencie ulubieni.

- Jest Pan również z wykształcenia aktorem. Czy zagrał Pan w którymś ze swoich seriali?

Nie. Może dlatego miały niezłą widownię.

- Na co zwraca Pan szczególną uwagę podczas pracy nad serialem komediowym?

Komedia wymaga matematycznej wręcz precyzji. Ułamki sekund decydują o tym, czy dany tekst, spojrzenie, sytuacja będą śmieszne. Wszyscy znamy ludzi, którzy świetnie opowiadają dowcipy i ogromna rzeszę takich, co dowcipy palą. Ci, którzy niszczą kawały nie mają wyczucia pointy, "timingu", ironii, abstrakcji. Komedia wymaga podejścia bardzo serio. I jest to gatunek dla odważnych: komedia bezwzględnie weryfikuje działalność aktorów i reżysera. Jest śmiech - trafiliśmy w dziesiątkę, nie ma - przegraliśmy. W dziełach serio łatwiej widza otumanić i ukryć ewentualne potknięcia realizacyjne pod maską powagi lub głębi tematu. Jednocześnie należy się wystrzegać chęci rozśmieszenia publiczności za wszelką cenę. Dowcip musi być na odpowiednim poziomie, smaczny i inteligentny.

- Czy zdradzi nam Pan swoje najbliższe plany zawodowe?

Wczoraj (pierwszego marca) zakończyliśmy zdjęcia do nowego serialu komediowego dla Programu Drugiego TVP "U fryzjera". Pierwszy odcinek był emitowany w poniedziałek, 27 lutego, o godz.21.10.
W końcu marca mam rozpocząć próby do nowego serialu. Nie mogę zdradzić tytułu, ale jest to oryginalny polski scenariusz, który nawiązuje do kultowego, wcale nie komediowego, bardzo znanego serialu sprzed wielu, wielu lat.

- Dziękujemy za wywiad. Czekamy z niecierpliwością na emisję serialu oraz życzymy kolejnych, równie udanych produkcji!



Informacje o serialu "Ranczo" z serwisu www.stopklatka.pl:
(http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=29718)

Amerykanka polskiego pochodzenia dziedziczy na podlaskiej wsi stary dworek swoich przodków - tytułowe ranczo. Przyjeżdża do Polski z zamiarem wyremontowania go. Ludzie, z jakimi się spotyka, problemy, jakie przed nią stają i sytuacje, z jakimi musi sobie radzić, składają się na ironiczny a jednocześnie bardzo realistyczny obraz życia i mentalności wiejskiej społeczności.

W humorystyczny sposób, patrząc na wieś i jej mieszkańców z perspektywy Amerykanki Lucy, serial demaskuje nasze typowe przywary i stereotypy myślenia. Poszczególne sceny i sytuacje składają się na zabawny i pełen dowcipu obraz ukazujący "prawdziwych Polaków". Poprzez mocne osadzenie w polskiej rzeczywistości i humorystyczne potraktowanie polskich przywar i słabości "Ranczo" nawiązuje do najlepszych tradycji polskich komedii.

Warto zobaczyć:


Opinie czytelników (4): Pełna treść - tylko dla zalogowanych użytkowników + dodaj opinię
   Gumisio 05 marca 2006, 83.6.107.??? (1)

Ja tam juz nie bardzo wierze w te...

   Qula 06 marca 2006, 213.199.222.??? (2)

Za cholerę nie mogę znaleźć między Mrozami i...

   WM[adm] 06 marca 2006, 87.96.91.??? (3)

Tak, dokładnie - między Mrozami a Latowiczem choć...

   slave 07 marca 2006, 217.153.23.??? (4)

aż obejrzałem :), a gdzie ten dworek jest?...

Zaloguj się, aby dodać opinie



Musisz być zalogowany, aby dodawać opinie


Pozostałe aktualności:

''Jimi'' - nowy teledysk ''Lisów'' (Dodane: 2008-11-30)
''Kabaret Młodych Panów'' w Cegłowie (Dodane: 2008-11-25)
Gmina Cegłów w ''Radiu Dla Ciebie'' (Dodane: 2008-11-20)
Obwodnica Mińska Mazowieckiego - pozwolenie na budowę (Dodane: 2008-10-28)
Koncert Jubileuszowy Miejskiej Orkiestry Dętej (Dodane: 2008-10-27)
''Za horyzontem słów'' - fotoreportaż (Dodane: 2008-10-22)
Zapraszamy na II Rock In Mińsk Fest! (Dodane: 2008-10-01)
Folder ''Kochamy Ranczo'' (Dodane: 2008-09-10)
Festyn Lotniczy - fotoreportaż (Dodane: 2008-08-31)
Obchody rocznicy Bitwy Warszawskiej (Dodane: 2008-08-21)
MIŃSZCZANIE
Zespoły muzyczne weselne
MIASTO
Mińsk
Mazowiecki
POWIAT MIŃSKI
SERWIS
Serwis jest niezleżny oraz nie jest oficjalną stroną miasta, funkcjonuje w oparciu o autorski kod.
Wszystkie treści i komentarze napisane przez użytkowników są ich własnością, autor serwisu nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.
© Leszek Siporski, Mińsk Mazowiecki 2004-2008; wszelkie prawa zastrzeżone. [ Regulamin serwisu, Polityka prywatności ] [0.061 s]