wykonawca dnia, no prosze

Dodano: 2008-08-21

hello!
Zostaliśmy wybrani wykonawcą dnia na www.muzzo.pl , z kronikarskiego obowiązku warto to odnotować :) do zobaczenia na koncercie wkrótce !

wieści błogie

Dodano: 2008-08-07

Dobry.
trochę się obijamy na wakacjach, po koncercie w Rzmz, ale ważne, że przez ten czas wykrystalizowały się pewne plany, których zrealizowania trzeba się podjąć.
Przede wszystkim chciałbym wszystkich zaprosić na koncert SB, który odbędzie się w Starej Miłosnej 28ego sierpnia o godzinie 20. Kameralny set, trochę jednak bardziej nastawiony na improwizację, a nie naleciałości bluesowe, jak to miało miejsce 16ego lipca. Przy okazji w toku kolejny występ w Razzmatazz, być może odbędzie się 27 sierpnia, ale to na razie dosyć naciągnięta informacja. Co dalej... Przy okazji chciałym Państwa zaprosić na swój solowy występ w Razzmatazz, któren to odbędzie się 3ego września. W repertuarze napewno znajdzie się coś Marka Lanegana, Toma Waitsa, Brendana Perry'ego i pewnie coś SB. Może być ładnie, ja tego jeszcze sam nie wiem ;)
Takie są więc plany koncertowe. Należy dodać do tego jeszcze jeden, mocarny news. Otóż planuję, teoretycznie pod swoim solowym szyldem, projekt który będzie zrzeszał ludzi, z którymi miałem przyjemność już muzycznie pracować [a może i nie tylko muzycznie], a których przy okazji cenię jako eleganckich muzyków ;] Muzycznie ograniczymy się póki co do odegrania coverów kapel i wykonawców przeróżnych...a spodziewać należy się min. Anathemy, Porcupine Tree, Kansas, Marillion, Pearl Jam, Queens of the stone age, Gathering, Down, Pantery, 16Horsepower, jak również numerów, które gramy w Strange Brew, lub w jakiś innych zespołach, a więc Allman Brothers, Gov't Mule, Pink Floyd, W Jednym Stali Domuitp. itd. Osobiście planuję dwa występy [w sumie to mam nadzieję, że na początek :)] w Razzmatazz. Zobaczymy, jak się współpraca rozwinie, niemniej pierwsze przygotowania już ruszyły, więc bójcie się razem ze mną, bo to poważna i tajemnicza sprawa !
Tymczasem pozdrawiam.
Piotrek

koncert !

Dodano: 2008-06-30

tak jest. Zespół Strange Brew, zwany także ostatnimi czasy The BluesMakers (wracamy do korzeni - blues-jazz), wystąpi w Razzmatazz we Warszawie.
Data: 16 lipiec
początek: punkt 19

Lokal mieści się w 'przeuroczej' bramie o adresie ul. Marszałkowska 55/73 i tam też wszystkich chętnych zapraszamy. Wstęp wolny, a repertuar zacny.
pozdr !

po pretekście

Dodano: 2008-06-25

Niestety, koncertu nie było. O fakcie dowiedzieliśmy się po przyjeździe pod klub... Nie pozostaje nam nic innego jak przeprosić osoby które ew. udały się z zamiarem wysłuchania tego co mamy do przekazania a jedynie co mogły zastać to zamknięte drzwi lub pustą scenę. Sorro...
Ale i tak jest dobrze, by nie rzec baaardzo dobrze... po intensywnym okresie gigowym (dawno lista eventów nie była tak obszerna w ciągu jednego roku, ba... kilku miesięcy) nadeszła pora na odrobinę wyciszenia, pora na pracę nad dalszym materiałem na płytę i przygotowanie koncertu z prawdziwego zdarzenia - jednym słowem prawdziwe szoł! :) W międzyczasie może wystąpimy jeszcze w okolicy ale to nic pewnego. Póki co jeżeli chodzi o koncerty to chcemy się skupić na dalszej części naszego kraju - stolica musi odpocząć trochę od sb. Do zobaczenia w niedalekiej przyszłości...

po jungli

Dodano: 2008-06-22

a dziwnie było. wyszedłem zniesmaczony paroma utworami, ale uszczęśliwiony innymi. dwie struny poszły, ale video będzie. setlisty nie było, za to miało miejsce pełne niewymuszenie z kazdej strony. więc mamy i pozytywy i negatywy. heh, i devuka zapomnieliśmy zagrać.
ale spokojnie..w pretekście będzie właśnie spokojnie.

dalej dalej doskonalej

Dodano: 2008-06-20

dobry. dawno nic nie było, a więc garść szczegółów. Na początku sierpnia gramy we wesołej koncert plenerowy, będzie to nieco inna, złagodzona muzyka, równie jednak klimatyczna, jak sądzę.
Poza tym już oficjalnie się potwierdziło, że w jungli polecą 3 nowe numery, w tym jeden z wokalem. Może uda się do pretekstu jeszcze coś ogarnąć, ale nie dam głowy. no to tyle, na blogu też trzeba coś napisać :)
pozdr
piotrek

nowe utwory, historyja sb itp. itd.

Dodano: 2008-06-12

Dla tych, co nie chce im się na bloga wchodzić, skrótowe informacje :)

- na blogu sb przedstawiłem odcinek zerowy historii Strange Brew, polegającej na przywoływaniu materiału z lat dziecięcych kapeli, kiedy to jeszcze grała 'new metal', czy blues. oł jee, polecam, naprawdę warto :D

- nareszcie ogarnęliśmy Devuka CB i będzie on odgrywany w nieco innej wersji, ostrzejszej, dłuższej i tajemniczejszej, na koncertach. sukces.

- utwór roboczo nazwany Walkingiem, zrobiony do końca. około 10 minut zabawy, w zależności od długości 'drum and bass'ow' ;)

- No i najlepsze - powstał kolejny utwór. Ani to strangewater, ani inny o którym pisaliśmy. Utrzymany jednak w stylu pain of salvationowo-opethowym. Bardzo melodyjny, istny dla wokalisty, czyli mnie. Jak zwykle więc męczę się z linią melodyczną i tekstem :)

blogasek

Dodano: 2008-06-07

Dobry. Jak zobaczyłem, że taka pisanina nie wygląda zbyt dobrze na stronie głównej, to postanowiłem założyć bloga gdzie będziemy się pocić bardziej szczegółowo nad naszą smutną dolą artystów. Tymczasem na stronie główniej będą jedynie najważniejsze sprawy.
pozdr !!
Piotr

przed koncertami ciąg dalszy...

Dodano: 2008-06-06

Zachęcony wpisem na księdze gości, kontynuuję temat ciekawostek i anegdot :)
Otóż, nie mówiłem o tym wcześniej, ale powstał jeszcze jeden utwór, roboczo nazwany 'StrangeWater' [dlatego, że wsamplowałem tam morze i ptaszęta ;] ]. Na razie nagrana jest sama gitara, melodycznie to skrzyżowanie Brendana Perry'ego z Opet. Niebawem podłożę wokal, bo w końcu trzeba zacząć śpiewać ładnie. I pewnie tekst będzie i w wersji angielskiej i polskiej, bo dylemat w jakim śpiewać od dawna przeszkadza mi podjąć decyzję o układniu linii wokalnych :) Niemniej StrangeWater to pięć i pół minut melancholijnego grania, chciałbym żeby ludziom kojarzyło się z pewnym chłodem charakterystycznym dla Joy Division, z tajemnicą wspomnianego Perry'ego, ale i z takim jakby leśnym szelestem Nick'a Drake'a. Jak siś sprawdzi, to pewnie zachęcę się i porobimy więcej takich Closero-podobnych kompozycji. Ale spokojnie, Tuner i Jojo Mayer cały czas w nas obecni i na straży Mocy w graniu...
Osobiście muszę się podzielić jeszcze czymś na koniec. Dałem sobie rok 2008 jako próbę, ile mogę osiągnąć w muzyce. Gram teraz jeszcze w Nunczakach Orientu i w Vagitarians [zwanych także Andrzejami], kołuje się jeszcze mniej zobowiązujący hardcore...Ale nie ilość jest istotna. Z Nunczakami jest najlepiej, płyta we wrześniu, Wagina to odskocznia z potencjałem, a Strange Brew zaś to kapela z możliwościami nieograniczonymi [jak w wypadku pozostałych moich kapel] stylami muzycznymi. Mam wrażenie, że możemy zrobić wszystko, tylko trzeba się postarać. Jeśli do końca 2008ego nie będę zadowolony z obrotu spraw [a na razie jest nieźle, choć w drugiej połowie musi być lepiej], to poważnie zastanowię się nad takim zaangażowaniem w granie. Ci, którzy słuchają SB, niech się strzeżą ! Obiecuję Wam jeszcze w tym roku pięknę, pierwsze, pełnowymiarowe demo z muzyką taką, jakiej nikt w Polsce nie gra. Demo zostanie rozesłane wszędzie i czekamy na wyniki nie próżnując. Napewno pokuszę się o wypuszczenie winyla z jakimiś kawałkami, strasznie jestem łasy na taki lans ;] Wierzę, że SB zyska nowych słuchaczy, którzy zrozumieją o co chodzi w naszym muzycznym przekazie i będą nas wspierać w tym jakże istotnym roku. Tak, to chyba tyle. Uważajcie na siebie tu i tam.
Piotr

przed koncertami...

Dodano: 2008-06-04

dzieją się rzeczy różniste. zrobiliśmy nowy kawałek, w sumie to on zawsze z nami był, bo te motywy to gralim odkąd pamiętam. ale dopiero na tych dwóch koncertach pokażemy o co biega. Poleci pierwszy, o to chodziło, żeby był dobry na wstęp. Tam jest wszysdtko co charakteryzowało nas dawno temu [czyt. takie tematy drim tijaterowe lekko] plus nowości, analogowe drum and bassy, tego typu patenty. generalnie odkąd Paweł ma pięciostrunowy bas, to sporo kawałków zyskało niezłego kopa, z czego się cieszę osobiście. Albowiem, Kochani, chodzi o to, żeby się bawić przy muzyce, a jednocześnie docenić jej walory pozadyskotekowe. Miło byłoby znów ujrzeć tańce na naszym szoooł, podobne do tych, które tak mnie zainspirowały w Jadłodajni ;]
w ogóle jakby tak się rozejrzeć, to wszystko idzie ku dobremu. jest połowa roku a my wyrobiliśmy z 300% koncertowej normy, kto by przypuszczał? I kto by przypuszczał, że odbije się ona jedynym echem - na naszej księdze gości, i to w tak gwiazdorsko-radykalny sposób :D niemniej coś się dzieje, musi się dziać więcej...Niedługo odrodzimy się jako Bluesmakers, strzeżcię się [razem z nami z resztą] tych dni :>
tymczasem jednak przygotowujemy szoły ;]
bawcie się ładnie.
pozdr !!
p

  • odpoczywamy...